Czy spółki giełdowe potrzebują systemu do konsolidacji?

Na początku tegorocznej majówki KNF zdecydował się na zawieszenie obrotu akcjami Ursus S.A.. Bezpośrednią przyczyną było brak przedstawienia w wymaganym terminie kompletnego sprawozdania finansowego za rok 2017. Z informacji przekazywanych przez spółkę wynika, iż „rzutem na taśmę” udało się przygotować raport skonsolidowany, jednak zabrakło czasu na przeprowadzenie badania sprawozdań przez biegłego rewidenta (co w świetle prawa oznacza, iż sprawozdania przekazane do KNF były niekompletne). Jako przyczynę opóźnienia wskazane zostały trudności z integracją systemów informatycznych w wyniku połączenia spółek zależnych, które miało miejsce w grudniu ubiegłego roku. W ten sposób problemy techniczne, na styku systemu (systemów?) finansowo-księgowych oraz narzędzi wykorzystywanych przy konsolidacji sprawozdań finansowych, doprowadziły do istotnego spadku wartości firmy oraz poważnego kryzysu wizerunkowego.

Czy spółki giełdowe potrzebują systemu do konsolidacji?Patrząc na tę sytuację z perspektywy konsultanta, wdrażającego rozwiązania klasy Enterprise Performance Management (obejmujące m.in. systemy wspierające konsolidację finansową), nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż wiele polskich firm narażonych jest na podobne ryzyko. O ile największe spółki – „blue chips” – zazwyczaj wdrożyły (już kilka lat temu) specjalizowane rozwiązania informatyczne, wspierające przygotowanie skonsolidowanych sprawozdań finansowych, to w zdecydowanej większości firm nadal konsolidacja przeprowadzana jest z wykorzystaniem arkuszy kalkulacyjnych. Pliki konsolidacyjne, tworzone i rozwijane przez lata, narażone są oczywiście na wystąpienie błędów (typu źle „przeciągnięte” formuły), ale, co gorsza, nie zapewniają należytej transparentności dla przekształceń i wyłączeń wykonywanych w trakcie konsolidacji. Łącza, formuły i modele wykorzystywane do konsolidacji są bardzo często zrozumiałe wyłącznie dla osób odpowiedzialnych za sprawozdawczość. W wielu firmach, z którymi miałem styczność, konsolidacja finansowa wykonywana jest jednoosobowo przez specjalistę, który odpowiada za sprawozdawczość grupową i przygotowuje sprawozdania od kilku lat. W tych sytuacjach głównym źródłem ryzyka nie jest sam Excel (jako narzędzie), lecz fakt, iż cały proces uzależniony jest właśnie od jednej osoby.

Przypadek Ursus S.A. pokazuje, iż konsekwencje perturbacji i opóźnień wynikających z braku pełnej kontroli nad procesem sprawozdawczości statutowej mogą być naprawdę poważne. Racjonalnie działający Zarząd czy Dyrektor Finansowy w spółce notowanej na GPW, po tym incydencie powinien, moim zdaniem, zainteresować się ryzykami wpisanymi w obecne procesy i narzędzia konsolidacji finansowej.

Oczywiście, kluczowym sposobem zabezpieczenia się przed potencjalnymi problemami jest wdrożenie dedykowanych narzędzi wspierających konsolidację finansową. Specjalizowane systemy informatyczne, wspierające sprawozdawczość Grup Kapitałowych, zapewniają m.in.:

  • możliwość automatyzacji przygotowania jednostkowych sprawozdań finansowychspółek zależnych na podstawie danych z lokalnych systemów księgowych (przełożenie lokalnych planów kont na układy grupowego pakietu sprawozdawczego),
  • transparentność dla uzgodnienia oraz eliminacji sald i rozrachunków wewnątrzgrupowych (włączając, w szczególności, możliwość automatycznej identyfikacji różnic kursowych wynikających z kursów krzyżowych, związanych z przeliczeniem transakcji walutowych pomiędzy spółkami grupy),
  • pełny audit trial dla korekt lokalnych i wyłączeń konsolidacyjnych (w szczególności korekty kapitałowe) akumulowanych na przestrzeni kolejnych okresów,
  • standaryzację raportowania CashFlow w oparciu o predefiniowane modele i reguły jednolite dla wszystkich spółek grupy.

Kilka lat temu oferta rozwiązań tej klasy ograniczona była w zasadzie do „dużych” globalnych rozwiązań typu Oracle HFM czy IBM Cognos Controller. Koszty licencji i wdrożenia takich rozwiązań były na tyle wysokie, że wiele firm zdecydowało się pozostać przy Excelu. Obecnie na rynku dostępne są także „mniejsze” lecz równie wartościowe alternatywy, takie jak choćby wdrażany przez nas obecnie w międzynarodowej grupie kapitałowej (20 spółek, 10 krajów) system FlexiReporting. Porównując „stare” pliki konsolidacyjne z interfejsami, mechanizmami i raportami dostępnymi w systemie jestem przekonany, iż dzięki wdrożeniu, przygotowanie skonsolidowanych sprawozdań finansowych jest nie tylko bardziej efektywne ale zdecydowanie mniej ryzykowne.